Galeria zdjęć
Ciekawe miejsca
Życie w UK
Sport
Szkoła Sobotnia w Didcot
Motoryzacja
Uroda
Nasze miasta
Kornwalia, warto się wybrać
Nie musisz jechać do Hiszpanii aby zobaczyć piękne plaże, palmy i
błękitne morze – wystarczy, że pojedziesz do Kornwalii! Nie wierzysz?
Zobacz zdjęcia i poznaj historię tego regionu! Kornwalia
(Cornwall,
Kernow) to najbardziej wysunięte na południowy zachód hrabstwo Anglii.
Kornwalia cieszy się sławą jednego z najbardziej malowniczych zakątków
Wielkiej Brytanii i jedną z największych atrakcji są tutaj piaszczyste
plaże, które dorównują urodą śródziemnomorskim wybrzeżom.
Właśnie
przepiękne krajobrazy spowodowały, że Kornwalia jest często porównywana
do francuskiej Riwiery. Ciepły klimat (średnie temperatury najwyższe na
wyspach!), pozwala wyrosnąć roślinom, których nie zobaczysz nigdzie
indziej w Wielkiej Brytanii. Jest tutaj bardzo dużo zieleni,
różnorodnych drzew, krzewów oraz palm (tak, palm!).

Plaża w St. Ives
Co warto zobaczyć w Kornwalii?
St. Ives
Kornwalia
słynie z pięknych plaż, więc naprawdę musisz je zobaczyć. Jednym z
najbardziej słynnych miejsc jest St. Ives (z kornwalijskiego Porth La).
To miejsce wcale nie przypomina standardowego brytyjskiego krajobrazu,
żółty piasek, błękitne morze – sam zobacz.
Do St. Ives najlepiej
dojechać kolejką – pamiętaj, w czasie sezonu S. Ives będzie na pewno
zatłoczone i trudno będzie znaleźć miejsce parkingowe. Dogodnym
rozwiązaniem jest Park and Ride, możesz zostawić swój samochód w
pobliskim Lelant (koszt £2,50 za cały dzień), kupić bilet (£8 dla
czterech osób) i w za jakieś 20 minut będziesz rozkoszował się słońcem i
widokami St. Ives. Pociąg zawiezie cię prawie na plażę! (Pociąg kursuje
co pół godziny, więc nie ma co się obawiać, że nie zdążysz na
następny).
St. Ives słynie też z życia artystycznego; znajduje
się tutaj filia Tate Gallery, a w ciągu roku odbywa się też wiele
festiwali i koncertów.
Jeśli nie chcesz leżeć na plaży ani nie
interesuje cię życie kulturalne, wtedy możesz wybrać się na spacer po
pobliskich klifach i wybrzeżach. Naprawdę jest co oglądać.
Gwithian
Gwithian
jest to mała, spokojna wioska w Kornwalii, znajdująca się po przeciwnej
stronie zatoki od St. Ives. Jest tam mały pub, Red River, który wziął
swoją nazwę od pobliskiej rzeki (rzeka z kolei wzięła nazwę od koloru,
który był powodowany działalnością górniczą). Można tam wybrać się na
miły spacer wybrzeżem – koniecznie zobacz latarnię morską na wyspie!
Jeśli będziesz miał szczęście to na pobliskich skałach zobaczysz grupę
fok! Kornwalia jest naprawdę wspaniałym miejscem do obserwowania
przyrody, oprócz fok możesz tu zobaczyć także rekiny! (na szczęści dla
tutejszych surferów są to niegroźne dla ludzi rekiny wielorybie, ale i
tak widok takiego olbrzyma na wolności to nie lada przeżycie). W okolicy
pełno jest biur podróży, które oferują bezkrwawe polowanie na rekiny z
aparatem, już za £20 za osobę możesz popłynąć na krótki rejs, w celu
przyjrzenia się tej wielkiej rybie.
Newquay
Kornwalia
słynie z plaż, które mają idealne warunki dla surferów, a Newquay jest
swoistą Mekką dla wszystkich pasjonatów tego sportu. Tutaj odbywają się
regularnie międzynarodowe konkursy i zawody surferskie, tutaj możesz też
spotkać najlepszych surferów Wielkiej Brytanii. Od kilku grup młodych
ludzi z deskami surfingowymi można było usłyszeć język polski, co jest
chyba dowodem na to, że ten sport zdobywa popularność również wśród
naszych rodaków (prośba do złośliwych – proszę tylko nie mówić, że
Polacy czyścili deski Anglikom:).

Newquay
Land’s End
Jeden
z najbardziej wysuniętych zakątków Anglii (południowy - zachód) –
bardzo popularne miejsce wśród organizatorów rowerowych maratonów.
Corocznie setki ludzi rozpoczynają tutaj rowerową podróż do John o'
Groats (najdalej na północ wysunięty skrawek Szkocji – pomijając wyspy).
Tradycyjnie trasa ta wynosi 874 mil (1,407 km) i zajmuje średnio 15
dni. Niezłe wyzwanie!
Eden Project
Eden Project –
największa szklarnia świata, ogród botaniczny gdzie zgromadzono
kilkanaście tysięcy gatunków roślin z różnych stref klimatycznych. W
ogrodzie panują warunki sprzyjające hodowli bardzo egzotycznych roślin
takich jak bananowce, bambusy, palmy, różne przyprawy, herbatę, kakao i
wiele innych. W Eden Project można zobaczyć wystawy poświecone ekologii i
znaczeniu roślin w życiu na Ziemi. Ogólnie Eden Project to gratka dla
ludzi interesujących się ogrodnictwem i ekologią.
Goonhilly Satellite Earth Station
Goonhilly
Satellite Earth Station – jedna z największych stacji satelitarnych na
Ziemi, prawdziwy rarytas dla osób interesujących się telekomunikacją.
Największy talerz satelitarny ma 32 metry średnicy – niestety nie
wiadomo jaka będzie przyszłość stacji. Właściciel, firma BT, ogłosił w
2010, że centrum dla zwiedzających będzie zamknięte. Niestety oficjalna
strona nie podaje żadnych informacji poza tym, że stacja jest zamknięta
dla zwiedzających. Jednak nie wszyscy poddają się po usłyszeniu tej
informacji!
Symbole Kornwalii
Najbardziej znanym
symbolem Kornwalii jest charakterystyczna flaga, biały krzyż na czarnym
tle. Flaga ta była używana już podczas wypraw krzyżowych i według
legendy została stworzona przez świętego Pirana, patrona kornijskich
górników.

Latarnia morska koło Gwithian
Symbolem
Kornwalii jest też ptak, wrończyk. Legenda mówi, że w tym ptaku żyje
duch króla Artura. Ptak ten bohaterem wielu legend i podań
kornwalijskich.
Kornijskie Pasty czyli bułka z gorącą wkładką
(niektórzy mówią, że to pieróg). Pasty to tradycyjna potrawa Kornwalii,
uważa się, że wykształciła się jako przysmak kornijskich górników,
pieczona bułka ma charakterystyczną obwódkę z ciasta – uważa się, że ta
obwódka umożliwiała górnikom jeść bułkę nie brudząc reszty posiłku.
Praca dla Polaków w Kornwalii
Najbardziej
rozwiniętym przemysłem Kornwalii jest turystyka i w sezonie jest bardzo
dużo pracy w pubach, barach, hotelarstwie i ogólnie we wszystkich
miejscach związanych z turystami. Bazując na ilości spotkanych Polaków i
słyszalności polskiego języka na ulicach, można przyjąć, że Kornwalia
jest bardzo popularnym miejscem życia, pracy i wypoczynku dla narodu
znad Wisły. Polacy dają sobie dobrze radę wszędzie i tak naprawdę
gdziekolwiek się nie poruszysz znajdziesz Polaka. Sainsbury w Newquay?
Polacy układają towary na półkach. Sklepik w St. Ives? Polska
ekspedientka ładnie zapakuje ci upominek. Masz ochotę na kornijskie
pasty? Uprzejmy pan z plakietką „Maciek” poda ci gorący przysmak. Nawet
Eden Project nie może obyć się bez ogrodników mówiących językiem
Słowackiego i Mickiewicza. I tak można wyliczać bez końca.
Na pewno poza sezonem jest mniej pracy, ale Polak jest zaradny nie tylko w sezonie, więc na pewno znajdzie pracę.
Jak dojechać do Kornwalii?
Kornwalia
to ciekawe miejsce, ale to jest naprawdę kraniec Brytanii, więc
przygotuj się na co najmniej kilkugodzinną podróż. Pewne jest zawsze
połączenie kolejowe; dojedziesz tutaj z Birmingham, Bristolu, Londynu i
innych większych miast. Polak z Oxfordu czy Banbury dojedzie tutaj
koleją w około 6 godzin (z przesiadkami). Polak z Didcot oczywiście ma
zawsze bliżej (ach ten Parkway!). Nie ma problemu z dojazdem z
Birmingham, Londynu, Liverpoolu czy innego z dużych miast.
Do
Kornwalii dojedziesz też autobusem National Express. Podobnie jak koleją
dojedziesz tu z większości dużych miast, jednak podróż może zająć
troszkę dłużej.
Jeśli wybierasz się ze znajomymi lub rodziną to
najlepiej chyba wybrać się w podróż samochodem. Jesteś wtedy niezależny
(prawie – korki!), możesz zrobić przystanki w ciekawych miejscach i
zobaczyć o wiele więcej interesujących rzeczy. My pojechaliśmy
samochodem, podróż była bardzo ciekawa, ale...8 godzin może trochę
zmęczyć! Wszystko przez, jak to mówią na wyspach, „traffic”, czyli po
naszemu gigantyczne korki.
Najlepiej wstać raniutko, wbić się na
A5, przejechać koło Bristolu, potem zjechać na A30 i jechać tą drogą aż
do wielkiej wody. Możesz też tutaj dotrzeć kierując się na Plymouth
(A38).
Byłeś w Kornwalii? Podziel się swoimi zdjęciami i wrażeniami! Więcej zdjęć w galerii. Chcesz dowiedzieć się więcej o Kornwalii - zapytaj na Forum!

Widok na St. Ives








