Galeria zdjęć
Ciekawe miejsca
Życie w UK
Sport
Szkoła Sobotnia w Didcot
Motoryzacja
Uroda
Nasze miasta
Wenecja w jeden dzień
Co zrobić gdy pogoda nie dopisuje, za oknem pada deszcz a masz jeden dzień wolnego? Odpowiedz jest prosta jedź do Wenecji.
Najpierw musisz kupić bilet – nam udało się znaleźć lot na stronach linii lotniczych Ryanair. Wylot o 7 powrót o 22.

Nie musisz brać bagażu wystarczy portfel, dokumenty, cieplejsza bluza lub kurtka (no bo w Wenecji też może padać), dobre towarzystwo i jedziesz. Taka podróż ma tez swoje minusy – w ciągu jednego dnia nie zobaczysz wszystkich ciekawych miejsc i zabytków
Nadszedł dzień wyjazdu; wczesna pobudka ( 4 rano), dojazd do lotniska, lot , autobus i o 10 jesteśmy już w Wenecji, podziwiając romantyczne widoki wodnego miasta.
To właśnie wszechobecna woda najbardziej odróżnia Wenecję od innych miast; wąskie uliczki pełne wody, kanały, wodne autobusy, gondolierzy i plac świętego Marka pod woda.
Naszą wycieczkę po Wenecji rozpoczęliśmy od spaceru wąskimi kanalikami. W niedługim czasie doszliśmy do placu świętego Marka gdzie powitały nas ciekawskie gołębie. Z placu udaliśmy się do Bazyliki, a potem wjechaliśmy na dzwonnicę św. Marka aby zobaczyć Wenecję z góry. Z wieży roztaczał się wspaniały widok na kościół San Giorgio Maggiore i dachy Wenecji. Patrząc na to miasto z góry wcale nie widać było kanałów płynących między domami – można było odnieść wrażenie, że są tam normalne ulice z samochodami i ruchem pieszym.

W czasie naszego krótkiego pobytu zwiedziliśmy jeszcze pałac Dożów, Prokurcję (Procuratie Vecchie) i mieliśmy okazję podziwiać setki weneckich mostów i mościków - most Westchnień, most Rialto, Santa Fosca, Ponte de la Guerra i wiele, wiele innych.
Będąc w Wenecji nie można zapomnieć o skosztowaniu tutejszej kuchni. My skusiliśmy się na tradycyjną pizzę, spaghetti i pyszne włoskie lody.
Na zakończenie wsiedliśmy do wodnego autobusu i kanałem Grande (Canale Grande) popłynęliśmy przez całą Wenecję. Z wody to miasto wygląda to wygląda jeszcze ciekawiej.
Naszą przygodę z Wenecją zakończyliśmy w wyśmienitych humorach i koło 1 w nocy byliśmy z powrotem w naszych domach w spokojnym Oxfordshire.








